Kongres Nowej Mobilności to nie tylko debaty i wystawa EXPO, ale również okazja, by elektryczne nowości sprawdzić za kierownicą. W dniach 23–25 września w Katowicach uczestnicy będą mogli skorzystać z jazd testowych szeroką gamą samochodów elektrycznych – od miejskich modeli, przez SUV-y, po pojazdy użytkowe.
Do dyspozycji uczestników przygotowano następujące pojazdy:
Volkswagen ID. Polo
Škoda Epiq
Škoda Elroq
Cupra Raval
Cupra Tavascan
Audi Q4 e-tron (2 egzemplarze)
Mazda 6e
Mazda CX-6e
Suzuki e Vitara
Pojazdy od firmy Melex
Gdzie i jak skorzystać z jazd
Wszystkie pojazdy przeznaczone do jazd testowych będą zaparkowane od strony ulicy Olimpijskiej, przed wejściem do MCK Katowice. To stamtąd ruszać będą przejazdy w trakcie trwania Kongresu.
Zapisy zorganizowano w dwóch trybach, w zależności od marki. W przypadku pojazdów Grupy Volkswagena – Volkswagena, Škody, Cupry oraz Audi – rezerwacja slotów odbywać się będzie za pośrednictwem dedykowanego systemu zapisów. W budynku MCK Katowice, przy stoisku Volkswagena oraz w innych miejscach, dostępne będą kody QR przekierowujące bezpośrednio do systemu. Co istotne, zapisy prowadzone będą na dany dzień.
Pozostałe pojazdy – Mazda 6e, Mazda CX-6e, Suzuki e Vitara oraz pojazdy Melex – dostępne będą w systemie kolejkowym, bez wcześniejszej rezerwacji, według kolejności zgłoszeń na miejscu.
Podczas Kongresu Nowej Mobilności, który odbędzie się w dniach 23–25 września w MCK Katowice, na EXPO będzie można zobaczyć Avatra 12 Royal Edition – topową, luksusową odmianę flagowego, elektrycznego sedana marki. To auto powstałe z połączenia technologii Huawei i CATL, zaprojektowane przez byłego projektanta BMW Nadera Faghihzadeha. Royal Edition wyróżnia się przede wszystkim wnętrzem pomyślanym jako mobilne kino dla pasażerów tylnej kanapy.
Avatr 12 – flagowiec z chińsko-europejskim rodowodem
Avatr 12 to duży, flagowy sedan w nadwoziu fastback o wymiarach 5020 mm długości, 1999 mm szerokości i 1460 mm wysokości oraz rozstawie osi wynoszącym 3020 mm. Charakterystyczna, nisko poprowadzona linia dachu, ukryte klamki i brak klasycznej tylnej szyby – zastąpionej systemem kamer – nadają aerodynamiczne cechy i charakter typowy dla coupé.
Napęd i osiągi
W topowej konfiguracji Avatr 12 korzysta z dwóch silników i napędu na obie osie o mocy około 425 kW (578 KM), co pozwala rozpędzić się od 0 do 100 km/h w około 3,9 sekundy. Energię magazynuje akumulator o pojemności 94,5 kWh z ogniwami CATL, zapewniający zasięg do 755 km w cyklu CLTC. Auto zbudowano w oparciu o architekturę 800 V i szybkie ładowanie prądem stałym – uzupełnienie energii od 30 do 80 procent zajmuje około 10 minut.
Royal Edition – kino na tylnej kanapie
Wersję Royal Edition wyróżnia skupienie na luksusie i komforcie z tyłu kabiny. Sercem tej odmiany jest rozbudowany system audio-wizualny: nagłośnienie British Meridian z 25 głośnikami o mocy szczytowej 2016 W, sparowane z 16-calowym, rozkładanym ekranem dla pasażerów tylnego rzędu, tworzącym efekt prywatnego kina. Całość uzupełniają ekskluzywne wykończenia, skórzana tapicerka oraz dodatkowe akcenty stylistyczne odróżniające Royal Edition od pozostałych wariantów gamy.
Avatra 12 Royal Edition można zobaczyć na EXPO podczas Kongresu Nowej Mobilności w dniach 23–25 września w MCK Katowice.
BattSwap wchodzi na polski rynek z automatycznym systemem wymiany baterii dla elektrycznych pojazdów dostawczych i zaprezentuje się na Kongresie Nowej Mobilności w dniach 23-25 września. Czeska firma, która stworzyła jedyną w Europie komercyjnie działającą automatyczną sieć tego typu, umożliwia wymianę rozładowanej baterii na w pełni naładowaną w mniej niż trzy minuty – bez konieczności podłączania każdego pojazdu do osobnej ładowarki i przy wyraźnie mniejszym obciążeniu sieci energetycznej. W Polsce firma przygotowuje pilotażowe wdrożenia m.in. z Lisek.app i Kuchnią Vikinga, a za jej rozwój na krajowym rynku odpowiada VeloHub, specjalizujący się w logistyce miejskiej i dostawach ostatniej mili.
Zamiast ładować – wymień baterię
Elektryczne samochody dostawcze standardowo wymagają postoju na czas ładowania. BattSwap eliminuje ten przestój: zamiast czekać na naładowanie pojazdu, system automatycznie wymienia rozładowaną baterię na w pełni naładowaną, a cały proces trwa krócej niż trzy minuty. Wymiana odbywa się w automatycznej stacji wielkości kontenera transportowego, która pobiera z sieci maksymalnie 130 kW i jest w stanie obsłużyć flotę około 30 samochodów dziennie. Baterie ładują się stopniowo wewnątrz stacji, przede wszystkim poza godzinami szczytu, podczas gdy pojazdy nadal realizują dostawy.
Dla operatorów flot oznacza to rozwiązanie dwóch kluczowych problemów przy przechodzeniu na napęd elektryczny: ograniczonej dostępności mocy przyłączeniowej oraz czasu, w którym auta są wyłączone z pracy. Z elektrycznej floty może dzięki temu korzystać także firma, której baza nie ma szans na przyłącze o bardzo dużej mocy, oraz operator działający w wynajmowanym obiekcie, gdzie budowa stałej infrastruktury bywa niemożliwa lub nieopłacalna. Stacja nie wymaga trwałego posadowienia i w razie zmiany lokalizacji bazy może zostać przeniesiona razem z flotą.
Ponad 65 tys. wymian w praktyce
Czeska sieć obsługuje obecnie 78 elektrycznych samochodów dostawczych korzystających z czterech stacji w Pradze i Brnie, a system przeprowadził dotąd ponad 65 tys. wymian baterii. Pojazdy korzystające z rozwiązania pokonały łącznie ponad 2,5 mln kilometrów, realizując dostawy bez sięgania po publiczne stacje ładowania. Jednym z klientów jest Rohlík Group, lider czeskiego rynku zakupów spożywczych online – w ciągu pięciu miesięcy 2026 roku pojazdy firmy przejechały w tym modelu 790 tys. km. W 2025 roku BattSwap osiągnął 2,6 mln euro przychodów, notując wzrost o 370 proc. rok do roku, a działalność rozwija rentownie i bez dotacji rządowych. Firma dysponuje 13 patentami oraz europejską homologacją typu (e13), a jej system zaprojektowano z myślą o różnych modelach pojazdów, nie zaś o aucie jednego producenta.
Dlaczego Polska?
Polska jest największym rynkiem dostaw ostatniej mili w Europie Środkowo-Wschodniej, a sektor szybkich dostaw zakupów internetowych należy do najdynamiczniej rozwijających się w regionie. Jednocześnie infrastruktura pozwalająca ładować duże floty elektryczne dopiero powstaje – zgodnie z unijnym rozporządzeniem AFIR do 2030 roku Polska będzie potrzebować infrastruktury ładowania dla ciężkiego transportu elektrycznego w 166 lokalizacjach, podczas gdy dziś jest ich siedem.
– Do Polski wchodzimy z rozwiązaniem, które już się sprawdziło. Polski rynek flotowy rozwija się bardzo dynamicznie, ale jednym z wyzwań pozostaje dostęp do odpowiedniej mocy z sieci. Chcemy pokazać, że przejście na flotę elektryczną nie musi oznaczać czekania na rozbudowę infrastruktury energetycznej – mówi Radek Janků, założyciel i CEO BattSwap.
BattSwap na stoiskach nr 20 i 21
Wejście na polski rynek zbiega się z dołączeniem BattSwap do Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności oraz do grona partnerów Kongresu Nowej Mobilności. W dniach 23–25 września na stoiskach nr 20 i 21 firma zaprezentuje w pełni działającą stację automatycznej wymiany baterii – uczestnicy zobaczą na żywo cały proces, od wjazdu pojazdu do stacji po wymianę baterii. Z mediami spotkają się także Radek Janků oraz Ondřej Koči, CSO BattSwap, którzy opowiedzą o technologii, doświadczeniach z czeskiego rynku i planach rozwoju w Polsce.
– Coraz częściej barierą nie są już same pojazdy, lecz dostęp do mocy. Dlatego z perspektywy PSNM tak ważne jest, aby rynek rozwijał równolegle różne modele uzupełniania energii – od szybkiego ładowania, przez inteligentne zarządzanie mocą, po automatyczną wymianę baterii. Cieszymy się, że BattSwap dołącza do naszego stowarzyszenia i pokaże swoją technologię podczas Kongresu w Katowicach – komentuje Aleksander Rajch, Członek Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności.
Podczas Kongresu Nowej Mobilności, który odbędzie się w dniach 23–25 września w MCK Katowice, na EXPO będzie można zobaczyć Pipistrel Velis Electro o znakach SP-ZDZ – czyli pierwszy i jak dotąd jedyny samolot elektryczny wpisany do polskiego rejestru statków powietrznych. Maszyna należy do Technikum Lotniczego Zakładu Doskonalenia Zawodowego w Katowicach i służy przede wszystkim do szkolenia przyszłych pilotów. To także szczególny gość na katowickim Kongresie.
Velis Electro – pierwszy certyfikowany elektryczny samolot świata
Pipistrel Velis Electro to konstrukcja historyczna, gdyż jako pierwszy samolot elektryczny na świecie, otrzymała typ certyfikatu Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA). Powstała na bazie sprawdzonego płatowca Pipistrel Virus – to dwumiejscowy górnopłat w układzie side-by-side, przeznaczony do szkolenia w konfiguracji uczeń–instruktor. Napęd stanowi certyfikowany silnik elektryczny Pipistrel E-811 o mocy 57,6 kW, zasilany z układu 345 V i dwóch chłodzonych cieczą akumulatorów o łącznej pojemności nominalnej 24,8 kWh.
W powietrzu Velis Electro może spędzić około 50 minut, a jego prędkość przelotowa wynosi 160–180 km/h. Jednym z największych atutów jest kultura pracy. Hałas generowany przez maszynę to zaledwie ok. 60 dB, a przygotowanie do startu – dzięki automatycznym testom pokładowym – zajmuje około minuty, podczas gdy w samolocie spalinowym rozgrzewanie jednostki trwa od pięciu do dziesięciu minut.
Latanie zbliżone do szybowca
Choć w powietrzu różnice między samolotem elektrycznym a spalinowym nie są duże, pilotaż wymaga nowych kompetencji. Kluczowe staje się zarządzanie energią i planowanie lotu tak, by nie zużyć jej zbyt szybko, a charakterystyka maszyny przypomina szybowiec – co pozwala wykorzystywać warunki atmosferyczne do dłuższego pozostawania w powietrzu. Po około 50 minutach lotu trzeba naładować akumulatory.
Pipistrel Velis Electro można zobaczyć na EXPO podczas Kongresu Nowej Mobilności w dniach 23–25 września w MCK Katowice.
Podczas Kongresu Nowej Mobilności, który odbędzie się w dniach 23–25 września w MCK Katowice, na EXPO będzie można z bliska zobaczyć Suzuki e Vitarę – pierwszego w pełni elektrycznego SUV-a w historii marki. Model jest dostępny z akumulatorami LFP o pojemności 49 lub 61 kWh, napędem na przednią oś albo elektrycznym napędem na cztery koła ALLGRIP-e, oraz zasięgiem sięgającym do 426 km według WLTP.
Suzuki e Vitara – elektryczny debiut z terenowym rodowodem
e Vitara otwiera nowy rozdział w ofercie Suzuki, ale nawiązuje do tego, z czego marka jest znana od lat – napędu na cztery koła. Model powstał we współpracy z Toyotą i jest spokrewniony z Urban Cruiserem, z którym dzieli m.in. pojemności akumulatorów. Wyróżnikiem pozostaje elektryczny układ ALLGRIP-e: w przeciwieństwie do klasycznych rozwiązań mechanicznych nie ma tu wału napędowego ani sprzęgła dołączającego tylną oś – za napęd każdej osi odpowiada osobny silnik. Wersje 4×4 otrzymały dodatkowo tryb TRAIL oraz funkcję kontrolowanego zjazdu ze wzniesienia HDC.
Warianty napędowe i zasięg
Gama obejmuje trzy główne konfiguracje. Podstawowa odmiana z akumulatorem 49 kWh i napędem na przód rozwija 144 KM (106 kW) oraz 193 Nm, przyspiesza od 0 do 100 km/h w 9,6 sekundy i zapewnia 344 km zasięgu WLTP. Wariant z większą baterią 61 kWh i napędem na przednią oś ma 174 KM, do setki rozpędza się w 8,7 sekundy i oferuje najwyższy zasięg w gamie – do 426 km. Na szczycie oferty znalazła się wersja 61 kWh z napędem ALLGRIP-e, w której dwa silniki dają łącznie 135 kW (184 KM) i 307 Nm. Ta odmiana przyspiesza do 100 km/h w 7,4 sekundy, a jej zasięg wynosi 395 km.
Wymiary i przestrzeń
Przy długości 4275 mm, szerokości 1800 mm i wysokości 1635 mm e Vitara pozostaje kompaktowa, a rozstaw osi 2700 mm i minimalny promień skrętu 5,2 m ułatwiają manewrowanie w mieście. Prześwit wynoszący 180 mm oraz napęd na cztery koła podkreślają terenowy charakter modelu. Pojemność bagażnika mieści się w zakresie od 238 do 310 litrów i rośnie do 1052 litrów po złożeniu tylnej kanapy.
Suzuki e Vitarę można zobaczyć na EXPO podczas Kongresu Nowej Mobilności w dniach 23–25 września w MCK Katowice.
Podczas Kongresu Nowej Mobilności, który odbędzie się w dniach 23–25 września w MCK Katowice, na EXPO będzie można z bliska zobaczyć Mazdę CX-6e – w pełni elektrycznego SUV-a klasy średniej, który otwiera nowy rozdział w elektryfikacji japońskiej marki. To model z napędem na tylne koła o mocy 190 kW (258 KM), akumulatorem LFP o pojemności 78 kWh i zasięgiem do 484 km według WLTP. Auto jest już dostępne w polskich salonach, a Kongres będzie okazją, by obejrzeć je na żywo i porównać z resztą elektrycznej oferty na wystawie.
Mazda CX-6e – japoński design i technologiczne partnerstwo
CX-6e to nowa interpretacja języka projektowego Kodo: smukła sylwetka, wydłużone proporcje i wyraziste linie nadwozia, które budują charakterystyczną obecność na drodze. Model powstał we współpracy z chińską grupą Changan i technicznie jest spokrewniony z modelem Deepal S07, jednak Mazda położyła nacisk na własny design, wykończenie wnętrza oraz zestrojenie auta pod europejskie oczekiwania. Efektem jest SUV, który stawia na dojrzałą bazę technologiczną i wierność filozofii prowadzenia Jinba Ittai – poczucia jedności kierowcy z samochodem, znaku rozpoznawczego marki.
Napęd, zasięg i ładowanie
Za osiągi odpowiada umieszczony przy tylnej osi silnik elektryczny o mocy 190 kW (258 KM) i momencie obrotowym 290 Nm. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 7,9 sekundy, a prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 185 km/h. Energię magazynuje akumulator LFP o pojemności 78 kWh, ceniony za trwałość i stabilność, który zapewnia zasięg do 484 km według WLTP.
Równie istotne jest tempo uzupełniania energii w trasie. CX-6e obsługuje szybkie ładowanie prądem stałym z mocą do 195 kW, co pozwala uzupełnić baterię od 10 do 80 procent w około 24 minuty. Auto oferuje także funkcję oddawania energii V2L.
Wnętrze i technologie
Centralnym elementem kabiny jest panoramiczny ekran dotykowy o przekątnej 26 cali, uzupełniony wyświetlaczem head-up, sterowaniem głosowym i gestami, bezprzewodowymi Apple CarPlay oraz Android Auto, a także systemem audio z 23 głośnikami.
Przy długości 4850 mm, szerokości 1935 mm, wysokości 1620 mm i rozstawie osi 2902 mm auto plasuje się w segmencie średnich SUV-ów, a dodatkową przestrzeń bagażową zapewnia przedni schowek (frunk) o pojemności 80 litrów.
Mazdę CX-6e można zobaczyć na EXPO podczas Kongresu Nowej Mobilności w dniach 23–25 września w MCK Katowice.
Podczas Kongresu Nowej Mobilności, który odbędzie się w dniach 23–25 września w MCK Katowice, na EXPO będzie można zobaczyć MORB 1.0 – polską, w pełni elektryczną terenówkę zaprojektowaną do pracy w ekstremalnie trudnych warunkach. To pojazd bezemisyjny, który łączy zdolności terenowe klasy off-road z osiągami drogowymi pozwalającymi na codzienne użytkowanie: 250 kW mocy, zasięg do 320 km według WLTP i konstrukcję pomyślaną jako realne narzędzie pracy, a nie pokaz możliwości.
MORB 1.0 – terenówka do zadań specjalnych
MORB 1.0 powstał w ramach programu unijnego dofinansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Głównym partnerem w pracach badawczo-rozwojowych była Politechnika Poznańska, napęd dostarczyła specjalizująca się w integracji układów elektrycznych polska firma Ennovation Technology, a wsparcia technicznego oraz konsultacji w zakresie homologacji drogowej udzieliła Applus+ IDIADA.
Pojazd skierowany jest przede wszystkim do służb działających tam, gdzie kończą się utwardzone drogi: leśnictwa, ratownictwa wodnego i górskiego, służb ochrony pogranicza, wojska, a także zespołów serwisujących linie przesyłowe dla energetyki i gazownictwa. Wszędzie tam, gdzie liczy się poruszanie się w ekstremalnie trudnym terenie – i jednocześnie poszanowanie środowiska – bezemisyjny napęd staje się realnym atutem, a nie kompromisem.
Napęd i osiągi drogowe
Za sprawność MORB-a odpowiada układ o łącznej mocy 250 kW w konfiguracji z jednym silnikiem na oś, uzupełniony dyferencjałami z pełnymi blokadami – rozwiązaniem kluczowym w najtrudniejszym terenie. Energię magazynuje bateria o pojemności 104 kWh, która przekłada się na zasięg do 320 km w cyklu WLTP. Mimo terenowego charakteru pojazd nie ustępuje na asfalcie: prędkość maksymalną ograniczono do 110 km/h, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 7,2 sekundy.
Stworzony na bezdroża
Geometria nadwozia zdradza, do czego MORB 1.0 został zaprojektowany. Kąt natarcia wynosi 73°, kąt zejścia 68°, a kąt rampowy 35°, przy prześwicie regulowanym w zakresie 40–52 cm i wykrzyżu sięgającym 98 cm. Za utrzymanie kół na podłożu odpowiada zawieszenie o maksymalnym skoku 35 cm na obu osiach – wielowahaczowe z przodu i z wahaczem wleczonym z tyłu – w połączeniu z 35-calowymi oponami.
Przestrzeń i wyposażenie
Przy wymiarach 4200 mm długości, 2200 mm szerokości i 2200 mm wysokości oraz rozstawie osi 2800 mm MORB 1.0 waży 3200 kg. Kabina w układzie 2 + 3 daje miejsce pięciu osobom, a możliwość całkowitego demontażu tylnego rzędu foteli otwiera rekonfigurowalną przestrzeń ładunkową o powierzchni 3,8 m², długości 2 m i płaskiej podłodze. Standardowe wyposażenie obejmuje elektryczną wyciągarkę, system mocowań, uchwyty kół zapasowych, zbiorniki płynów oraz hak holowniczy – wszystko z myślą o pracy w warunkach, w których liczy się każda funkcja.
MORB 1.0 można zobaczyć na EXPO zewnętrznym podczas Kongresu Nowej Mobilności w dniach 23–25 września w MCK Katowice.
Podczas Kongresu Nowej Mobilności, w dniach 23–25 września w MCK Katowice, na EXPO będzie można zobaczyć POWERboat – sztandarowy projekt realizowany przez Międzywydziałowe Koło Naukowe PUT Powertrain na Politechnice Poznańskiej. To wyścigowa jednostka pływająca wykorzystująca energię z paneli fotowoltaicznych oraz ogniwa paliwowego, w której łączone są zaawansowane rozwiązania z zakresu wytwarzania, magazynowania i przetwarzania energii.
POWERboat ma pokazywać innowacyjną myśl konstrukcyjną na arenie międzynarodowej – m.in. w Monako (Monaco Energy Boat Challenge), na Sardynii, w Holandii i na Węgrzech. Konstrukcja wyposażona jest w hydropłaty. Ponadto zbudowana jest z materiałów kompozytowych i uzupełniona autorskim systemem pomiaru energochłonności, który pozwala precyzyjnie analizować zużycie energii podczas pływania.
POWERboat będzie można zobaczyć na EXPO podczas Kongresu Nowej Mobilności w dniach 23–25 września w MCK Katowice.
Podczas Kongresu Nowej Mobilności, który odbędzie się w dniach 23–25 września w MCK Katowice, na EXPO będzie można zobaczyć JMG MC350 – nowoczesny, w pełni elektryczny żuraw samojezdny prezentowany przez firmę Etrans. To maszyna zaprojektowana do precyzyjnego podnoszenia, transportu i pozycjonowania ciężkich ładunków, która pracuje bez konieczności rozstawiania zewnętrznych stabilizatorów, a dzięki napędowi elektrycznemu robi to bezemisyjnie i cicho – zarówno wewnątrz hal, jak i na zewnątrz.
Siła bez emisji
JMG MC350 łączy imponujący udźwig z kompaktową konstrukcją. Maszyna podnosi ładunki o masie do 35 000 kg (35 t) na wysokość do 14 metrów, a przy tym mierzy zaledwie 5170 mm długości, 2250 mm szerokości i 2295 mm wysokości, co – w połączeniu z wysoką zwrotnością – pozwala jej pracować w ograniczonej przestrzeni niedostępnej dla klasycznych żurawi.
Żuraw porusza się na oponach superelastycznych, dysponuje kabiną operatora oraz roboczym oświetleniem, a rezygnacja z podpór stabilizujących skraca czas przygotowania do pracy i zwiększa mobilność na placu.
Elektryczny napęd sprawia, że MC350 sprawdza się tam, gdzie liczą się brak emisji spalin i niski poziom hałasu – w halach produkcyjnych, magazynach czy przy relokacjach maszyn i linii produkcyjnych. Za prezentację urządzenia na Kongresie odpowiada Etrans, śląska firma specjalizująca się w wynajmie i serwisie wózków widłowych oraz relokacjach przemysłowych.
JMG MC350 będzie można zobaczyć na EXPO podczas Kongresu Nowej Mobilności w dniach 23–25 września w MCK Katowice.
Podczas Kongresu Nowej Mobilności, który odbędzie się w dniach 23–25 września, warszawska firma Ennovation Technology zaprezentuje Ennovum H680, czyli pierwszą polską ciężarówkę napędzaną wodorem. Jest to bezemisyjny, wodorowy ciągnik siodłowy w klasycznej konfiguracji osi 4×2, który pod względem użytkowym ma dorównywać pojazdom z silnikiem Diesla. Oferuje zasięg do około 600 km na jednym tankowaniu oraz pełne dopuszczenie do ruchu drogowego wraz z certyfikacją ADR, pozwalającą przewozić materiały niebezpieczne.
Ennovum H680 – ciągnik gotowy do pracy
Ennovum H680 nie jest studyjnym pokazem możliwości, lecz pojazdem pomyślanym jako realne narzędzie pracy. Rozstaw osi wynoszący 3900 mm umożliwia współpracę z większością dostępnych na rynku naczep, a masa własna ciągnika to około 9,5 tony. Konstruktorzy postawili na funkcjonalność porównywalną z klasycznym dieslem: pełne dopuszczenie do ruchu drogowego, certyfikację ADR i krótki czas obsługi. Tankowanie zbiorników do pełna zajmuje nie więcej niż 15 minut – czyli tyle, ile kierowca spędza dziś na typowym postoju.
Napęd wodorowy – ogniwa Toyoty i 600 km zasięgu
Sercem układu napędowego jest silnik elektryczny zasilany energią z modułu ogniw paliwowych dostarczonego przez Toyotę – jednego z pionierów technologii wodorowej w motoryzacji. Nominalna moc stosu ogniw wynosi 85 kW, a wspiera go system bateryjny o pojemności 233 kWh (napięcie nominalne 658,8 V), który stabilizuje pracę ogniw, wspomaga napęd przy dużym obciążeniu i odzyskuje energię podczas hamowania. Sam silnik oferuje 360 kW mocy ciągłej i aż 500 kW w szczycie.
H680 tankuje wodór pod ciśnieniem 700 barów i korzysta z ogólnodostępnej infrastruktury zgodnej z tym standardem – takiej, jaką ORLEN rozwija już m.in. w Poznaniu, a wkrótce także w Katowicach. Użyteczna pojemność zbiorników sięga 47,2 kg wodoru, a średnie zużycie to około 7,9 kg na 100 km, co przekłada się na deklarowany zasięg rzędu 600 km. W razie potrzeby baterię trakcyjną można też doładować prądem stałym o mocy 150 kW – uzupełnienie energii z 20 do 100 procent zajmuje około 1,5 godziny.
Ciągnik wodorowy można zobaczyć na EXPO zewnętrznym podczas Kongresu Nowej Mobilności w dniach 23-25 września w MCK Katowice.